Znak dzisiejszych czasów to bez wątpienia promocje w sklepach. Są tak oczywiste, iż o nich nie myślimy. A powinniśmy

Są wszędzie i dość powszechne, ciężko sobie wyobrazić bez nich współczesny handel. Promocje w sklepach są znane dla wszystkich, a wielu z nas może korzystać z nich regularnie. Niektórzy nawet nastawiają się specjalnie, że jak wybierają się na zakupy, to muszą coś kupić w promocji. Powinniśmy jednakowoż wiedzieć, iż promocje to też inna strona medalu, więc warto robić zakupy racjonalnie.


promocje sklepowe
Autor: onnola
Źródło: http://www.flickr.com
Zakupy w promocji całkowicie zmieniły handel. Co prawda, zawsze coś tam było na rzeczy, lecz nigdy nie było tak jak obecnie. Wszystko to stąd, że zmieniła się gospodarka - z socjalistycznej przeszliśmy na wolnorynkową. W socjalistycznym obrazie gospodarczym nie istnieje konkurencja, gdyż Państwo jest jakby jednym przedsiębiorstwem, natomiast na wolnym rynku każdy może sprzedawać, obniżać lub zawyżać ceny. To co prawda bardzo uproszczony obraz rzeczywistości, ponieważ w czasach komunizmu również były obecne małe firmy, a obecnie przecież małe podmioty mają małe szanse z walki wielkimi markami. I możemy to zobaczyć to właśnie w kontekście ustalania promocji.

Gdy wielka firma ustala ceną promocyjną, to niestety, lecz wiele mniejszych firm nie ma szans na takie stawki, a jak nie nadąży za zmieniającymi się cenami, to nie będzie istnieć. To faktycznie nie jest zmartwienie dla klientów, gdyż każdy stara się robić zakupy jak najbardziej korzystnie. Z innej strony Ppowinniśmy czasem się zastanowić nad zakupem kolejnej rzeczy, pomimo że jest w promocji. Mało osób zdaje sobie sprawę, lecz nie zawsze promocja jest tym, na co wygląda. To oznacza, że nie zawsze powinniśmy zaoszczędzić na kupnie określonego produktu. Po prostu firmy doskonale wiedzą, że magiczne słowo “promocja” działa bardzo dobrze, więc wiele cen można podciągnąć pod taką definicję. Interesującym przykładem są artykuły kupowane dwa za jeden.


Wyprzedaże sklepowe
Autor: Elliott Brown
Źródło: http://www.flickr.com
Działa to tak, że dostajemy dwie rzeczy w cenie jednej, przynajmniej tak mamy myśleć, jednak często ta kolejna rzecz nie jest nam potrzebna. Nabywamy coś, gdyż otrzymujemy to jakby darmowo i nie analizujemy, że określony przedmiot jest nam zbędny. Powoduje to zwiększenie się konsumpcji, gdyż jeśli kupujemy coraz więcej takich produktów, to wielkie marki to wykorzystują. Powinniśmy zadać sobie pytanie: czy faktycznie na to przystajemy? Czy nie chcemy kupić czegoś konkretnego, nie zawsze w promocji, czy otaczać się wieloma produktami, gdyż była “okazja”?